|
witam.
czesc.
dwa tygodnie temu wyszedlem ze szpitala, lezalem tam tydzien i 1 dzien. bylem chory na mononukleoze. mialem powiekszona watrobe(150mm) i śledzione(160x70mm) i ogolnie slabe wyniki krw...(więcej) |
Leczenie
Mononukleoza powoduje silne wyczerpanie organizmu dziecka. Przy wysokiej temperaturze ciała, należy zbijać gorączkę lekami, chłodnymi okładami oraz naparem z lipy. Domowym sposobem na obniżenie gorączki jest picie herbaty z miodem. W trakcie leczenia, kluczowym jest, by dziecko się nie odwodniło, dlatego należy podawać mu odpowiednią ilość napojów. Dieta w tym czasie powinna być lekkostrawna i bogata w witaminy. Gdy dziecko nie ma apetytu i nie chce jeść podawanych mu warzyw i owoców, niech przyjmuje witaminy w postaci tabletek. Tabletki do ssania pomogą uśmierzyć ból gardła. Choroba może utrzymywać się do miesiąca. Ważnym jest by w tym okresie dziecko odpoczywało i dużo spało. Nie zaleca się też wzmożonego wysiłku fizycznego, ani uprawiania sportów. Łatwo wówczas o urazy brzucha, a powiększona podczas mononukleozy śledziona wystaje spod żeber i w razie nacisku na nią może pęknąć. Lepiej zatem powstrzymać dziecko przed uprawianiem sportu, aż do jego całkowitego wyzdrowienia. W razie zaatakowania wątroby przez wirus, może to grozić jej zapaleniem oraz żółtaczką. W takich przypadkach dziecko powinno być leczone w szpitalu.
Leczenie mononukleozy jest długotrwałe i wymaga niekiedy pobytu dziecka w szpitalu. Nie ma też leków, które działałyby bezpośrednio i skutecznie na to schorzenie, dlatego wymagana jest stała opieka, by możliwa była pomoc w razie niepożądanych powikłań. Gdy leki przeciwwirusowe okazują się nieskuteczne, może wystąpić konieczność podania sterydów. Do tej pory nie wynaleziono jeszcze skutecznej szczepionki na tę chorobę, w dodatku osoba, która już ją przeszła nadal jest nosicielem wirusa.
Oprócz przenoszenia się go wraz ze śliną zarażonego, istnieje możliwość zakażenia się nim innymi drogami – przez szpik oraz krew. Toteż, osoby, które chorowały na mononukleozę są wykluczone, jako potencjalni dawcy szpiku oraz nie mogą oddawać krwi. Leczenie mononukleozy może równie dobrze odbywać się w domu. Pomocne w leczeniu jest przyjmowanie witamin, a w przypadku bólu gardła, płukanie go rumiankiem.
Choć choroba nie trwa długo, wirus jest zdolny zarażać nawet do pół roku po jej zaniknięciu. Najlepszym rozwiązaniem jest, gdy dziecko pozostaje w domu pod naszą opieką, gdzie może w zupełności wyzdrowieć i odzyskać siły.
PRZEBIEG I POWIKŁANIA
Wirus Epsteina – Barra potrzebuje, co najmniej miesiąc czasu, by za jego sprawą rozwinęła się mononukleoza. Może objawiać się w formie przewlekłej, pod nazwą chronicznego zespołu Epsteina – Barra, lub zespołu przewlekłego zmęczenia. Jak wskazuje nazwa schorzenia, objawia się ogólną utratą sił witalnych, a czasem i depresją.
Objawy na początku choroby nie dają o sobie znać. Mogą występować bóle głowy, bóle mięśni i stawów, a po kilku dniach bóle gardła i kłopoty z przełykaniem. Częstym objawem wskazującym na mononukleozę jest powiększenie się śledziony (ok. 50 %) i wątroby. U dzieci choroba trwa ok. miesiąca. By zapobiec komplikacjom ze strony innych infekcji, często koniecznym jest by chory maluch został w szpitalu pod opieką specjalistów. Pozostając w domu, musi zdrowieć pod czujnym okiem rodziców. W okresie zdrowienia znów pojawia się nasilone zmęczenie, złe samopoczucie i trudności w koncentracji. Końcowa faza może objawić się również jako zespół przewlekłego zmęczenia. W tym wypadku dolegliwości występują przez dłuższy okres czasu. Rekonwalescencja po odbytej chorobie trwa zwykle ok. 4 – 6 miesięcy.
Powikłania związane z mononukleozą zdarzają się stosunkowo rzadko. Wirus Epsteina – Barra powoduje zmniejszenie się ilości płytek krwi oraz granulocytów. Groźnym powikłaniem związanym z tą chorobą może być pęknięcie śledziony, poprzedzone jej nadmiernym przyrostem i wiążące się z ostrym bólem. Ze strony układu nerwowego mogą wystąpić zapalenie mózgu, stany padaczkowe, psychozy, a ze strony układu oddechowego obrzęk dróg oddechowych. Na szwank narażony jest też układ krążenia, a mononukleoza może być powodem zapalenia mięśnia serca lub osierdzia.
Po przebyciu choroby, do rzadkich należą przypadki, by nawróciła. Jeśli tak się dzieje, może to być objaw poważnej dysfunkcji układu odpornościowego.
MONONUKLEOZA A WIEK DZIECIĘCY
Mononukleoza jest zaliczana do jednej z chorób zakaźnych wieku dziecięcego. Jej przebieg jest dla organizmu bardzo wyczerpujący. Nie ma niestety jednego skutecznego lekarstwa, które zdołałoby pokonać jej wirusa. Nie sposób przewidzieć, gdzie i w jakich warunkach dziecko może być zagrożone.
Objawy mononukleozy dotykającej dzieci są bardziej zauważalne niż w przypadku dorosłych. Należą do nich: bóle głowy i szyi, wysoka gorączka, powiększenie węzłów chłonnych, opuchlizna migdałków z silnym zaczerwienieniem oraz białym lub szarym nalotem, nieprzyjemny zapach z ust, obfity katar, opuchlizna na powiekach.
Odporność na tę infekcję dziecko uzyskuje dopiero po przebyciu choroby. Ponieważ nie ma szczepionki, która zapobiegłaby infekcji, nie ma zatem gwarancji, że ta choroba ominie malucha. Toteż warto, by w miarę wcześnie zadbać o układ odpornościowy naszej pociechy. Konieczne jest przestrzeganie dziecka przed zagrożeniami, jak upominanie go, gdy pije z tego samego kubka, co kolega, czy je tymi samymi sztućcami.
Rodzice nie zdołają zachować dziecka przy zdrowiu, jeśli ono samo nie wykształci w sobie prawidłowych nawyków, jak chociażby noszenie czapki, gdy jest zimno. Dotyczy to również przyzwyczajeń żywieniowych. Pokarmy powinny zawierać zalecaną ilość składników odżywczych i witamin, które są niezbędne dla prawidłowej pracy wszystkich układów w ciele człowieka. Gdy podejrzewamy dziecko o ryzyko infekcji, warto je na jakiś czas odizolować od rówieśników. Pomoże to zahamować prawdopodobnie rozwijającą się chorobę. Gdy natomiast zauważymy u niego niepokojące, mogące wskazywać na mononukleozę objawy, lepiej od razu zabierzmy go do lekarza. Specjalista pomoże zdiagnozować i wyleczyć przyczynę dolegliwości.







